Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
 

24 | 07 | 2019

Wycieczka do Opola

 

„Poznajemy zakątki Opola”,  czyli słów kilka o drugiej wyprawie w ramach projektu „Janko Muzykant”

 

 5  listopada nadszedł czas drugiej wyprawy, na którą czekaliśmy z nieukrywaną niecierpliwością. Tym razem głównym celem było poznanie niezwykłych miejsc i zakątków stolicy województwa opolskiego, czyli miasta Opola.  Swoją wędrówkę rozpoczęliśmy od spotkania z panią przewodnik na Wzgórzu Akademickim, które osiąga 165 m nad poziomem morza. Tu dowiedzieliśmy się wiele ciekawostek związanych z miastem, wiemy, ile kościołów i uliczek jest w Opolu- 600, a latarni, choć trudno w to uwierzyć aż 12 000, wiemy również jak powstało Wzgórze Akademickie i główne budynki Uniwersytetu Opolskiego. Później pani przewodnik- Marta  zaprosiła nas na spacer do ogrodu rzeźb.

Najpierw poznaliśmy posągowe wizerunki słynnych postaci związanych z Opolem m.in.: Agnieszki Osieckiej, Czesława Niemena, Marka Grechuty, Janusza Kofty, J. Grotowskiego, panów z „Kabaretu Starszych Panów”. Później u głównego wejścia do kościoła „Na Górce”- (Kościół pw. Matki Boskiej Bolesnej i św. Wojciecha) pani przewodnik opowiedziała nam legendę związaną z powstaniem Opola.  Po tym przystanku ruszyliśmy w dalszą wędrówkę, aż doszliśmy do studni św. Wojciecha.  Została ona wybudowana na pamiątkę domniemanego pobytu biskupa praskiego w Opolu w 984 roku. To tu na wzgórzu św. Wojciech miał chrzcić pogan. Według legendy woda ze źródła miała cudowne właściwości - leczyła i dodawała urody, wzmacniała miłość małżeńską, chroniła przed pomówieniem i złym słowem. Na wszelki wypadek wrzuciliśmy do niej grosiki i wypowiedzieliśmy w myślach marzenie, kto wie, może się wkrótce spełni? Idąc do kolejnego miejsca przechodziliśmy wzdłuż rzeźb symbolizujących cztery pory roku. Wiosna zachwyciła nas swoją urodą i delikatnością, a zima zmroziła kamiennym spojrzeniem. Są to rzeźby barokowe Henryka Hartmana i pochodzą z roku 1753 z Biestrzykowic, z posiadłości Frankenbergów.

Przebywając na Wzgórzu Uniwersyteckim zatrzymaliśmy się wokół pięknego posągu damy z szarfą, jak się później okazało ową posagową panią była Joanna Gryzik, zwana opolskim Kopciuszkiem. Historia jej życia była wzruszająca i bardzo się nam spodobała.

Z żalem opuszczaliśmy wzgórze, które pokazało nam niezwykłe skarby, kolejnym punktem było Muzeum Śląska Opolskiego. Niestety nie udało się nam go zwiedzić, ale na pewno uda się następnym razem. Przechodząc wzdłuż zabytkowych kamieniczek dotarliśmy na plac przed Ratuszem. Podziwialiśmy uroki kamienic, zabudowań, ozdób wokół okien i zabytkowych portali. Wiem już, co znaczy dziwny drogowskaz, który stoi obok Ratusza. Słuchaliśmy starych piosenek Marka Grechuty z maszyny grającej przed Ratuszem, a następnie ugasiliśmy pragnienie, pijąc wodę ze śmiesznych „wodopojów” z kranikami. Musimy przyznać, że woda bardzo nam smakowała i każdy chciał jej spróbować.

Kolejno zwiedziliśmy kościół ojców Franciszkanów, gdzie pomodliliśmy się nad grobami książąt  opolskich i skierowaliśmy się w stronę  Katedry św. Krzyża. Katedra zachwyciła nas swoją wielkością. Bardzo ciekawe okazały się drzwi główne, odszukiwaliśmy na nich sceny z Biblii, niektórym z nas udało się rozpoznać większość postaci,   na szczęście dotknęliśmy zabytkową klamkę i weszliśmy do środka.  Pani przewodnik opowiedziała nam o zabytkowej  chrzcielnicy z XV wieku z herbem Opola, opowiedziała o  obrazie Matki Boskiej Opolskiej, który sprawia cuda, a potem pomodliliśmy się nad  nagrobkiem  ostatniego opolskiego Piasta, Jana Dobrego. Zwiedzając to miejsce staraliśmy się być bardzo cichutko, wnętrze katedry trochę nas onieśmielało.

Po wyjściu z niej weszliśmy na  mury miejskie, które  ciągnęły się też wzdłuż Młynówki aż do zielonego mostu, dziś pozostały już tylko fragmenty tych murów. Kolejnym punktem podczas naszej wędrówki był tzw. Ostrówek, a następnie Urząd Wojewódzki. Tu zapoznaliśmy się z makietą osady opolskiej, usłyszeliśmy też ciekawostki związane z Festiwalem Piosenki Opolskiej, dzięki uprzejmości pana strażnika jeździliśmy zabytkowa windą pn. „Pater Noster”. Bardzo ciekawą legendę pani Marta opowiedziała nam u stóp Wieży Piastowskiej, dotyczącej księcia Jana Dobrego i niezwykle urodziwej księżniczki Oksy. To smutna historia nieszczęśliwej miłości. I to był  ostatni zaplanowany punkt spaceru po Opolu w ramach projektu.

Teraz przyszedł czas na warsztaty aktywności twórczej. Pełni wrażeń i obrazów z wędrówki ochoczo zabraliśmy się do pracy. Każdy miał za zadania stworzyć pracę przedstawiającą ulubiony zakątek Opola. Nikt się nie wałkonił, wszyscy solidnie malowali, wycinali, kleili, ozdabiali, szkicowali i ostatecznie  wykonali piękne prace. Po pracowicie spędzonym dniu wróciliśmy zmęczeni, ale zadowoleni do domu, do Olszanki. Swoje wrażenia opowiedzieliśmy rodzicom.  Teraz szykujemy się do finałowego spotkania, gdzie pragniemy zaprezentować swoje talenty i umiejętności.

                                      Uczestnicy projektu „Janko Muzykant”

więcej fotografii

 

 

 

E-szkoła
Projekty
ABSOLWENCI
BIP PZSP W OLSZANCE
Nasze sukcesy
Odwiedziny

Odwiedza nas 10 gości oraz 0 użytkowników.

Ostatnio dodane
Statystyka odwiedzin
1295324
dziś
wczoraj
w tym tyg.
w zesz. tyg.
do tej pory
103
634
3265
1285134
1295324